15/05/2026
Ta sesja była dokładnie taka, jak dzieciństwo — spontaniczna, pełna śmiechu, biegania i pięknych emocji 🤍
Spotkaliśmy się w przepiękny, ciepły dzień, a mała Tosia od pierwszych minut pokazała nam, że ma w sobie ogrom energii 😄
Biegała przed siebie z uśmiechem, a my razem z jej rodzicami próbowaliśmy za nią nadążyć. I wiecie co? Absolutnie mnie to nie zaskoczyło, bo sama mam w domu córeczkę dokładnie w tym samym wieku. Dziewczynki są nawet z tego samego miesiąca, więc doskonale znam ten etap 🥹
Po sesji wracałam do domu przekonana, że zrobiłam niewiele zdjęć, bo działo się naprawdę dużo. Tego dnia dodatkowo odbywało się ogromne wydarzenie na Stadionie Narodowym — pozamykane mosty, objazdy… w pewnym momencie kompletnie się zgubiłam i finalnie mąż musiał mnie ratować 😂
Wieczorem usiadłam do zgrywania zdjęć, myśląc, że będzie ich może około 500.
Moje zdziwienie? 1500 cudownych kadrów 🤍
1500 momentów pełnych radości, miłości, bliskości i prawdziwych emocji.
I właśnie za to kocham sesje rodzinne — za autentyczność. Bo najpiękniejsze zdjęcia powstają wtedy, kiedy po prostu jesteście razem ✨
Jeżeli Ty też masz w domu mały wulkan energii i obawiasz się, że „nie da się zrobić zdjęć”, to naprawdę — napisz do mnie 🤍
To właśnie w tym chaosie, bieganiu i spontaniczności kryją się najpiękniejsze wspomnienia.