Szybkie wyjaśnienie nazwy ONI71
Wg wiki: Oni (j*p. 鬼) – złe duchy, demony, diabły występujące w religii shintō i j*pońskim folklorze, utożsamiane z chorobami, klęskami i nieszczęściem. Pomysł na nazwę pierwotnie miał być wykorzystany przy tworzeniu ekipy j*pończykolubnych miłośników samochodów. Jednak do powstania takowej nie doszło, więc zdecydowałem użyć koncepcji do stworzenia tej oto strony.
Wg miejski.pl: 71 oznacza stolicę Dolnego Śląska, czyli Wrocław. Myślę, że tutaj już nic nie muszę dodawać
Fotografia
Za aparat łapałem już kilka lat temu, jeszcze nie wiedząc o fotografii nic. Nie stało by się tak, gdyby nie moja mama. Korzystałem z jej sprzętu, a zdjęcia to były relacje z różnych wyjść i wyjazdów bez żadnej konkretnej formy i techniki. Wiedziony tą potrzebą zakupiłem swój pierwszy aparat, lecz w wiedzy i umiejętnościach nic się za bardzo nie działo. Nawet wręcz na jakiś czas aparat poszedł w odstawkę. W drugiej połowie 2018 roku przeprosiłem się z aparatem, zacząłem czerpać wiedzę jak z niego korzystać bardziej świadomie i stwierdziłem, że doskonałymi modelami do ćwiczeń będą samochody. W trochę niefortunnym momencie roku, bo listopadzie wybrałem się na swoją pierwszą imprezę motoryzacyjną, która była jednocześnie zakończeniem sezonu. Samochody
Z samochodami historia zapewne podobna do wielu. Od dziecka chodząc po ulicy uczyłem się marek samochodów, uwielbiałem grać w NFSy i starałem się jak mogłem powiększać ilość resoraków, która gościła w moim domu. Tak to sobie we mnie rosło.
Żużel
Za dzieciaka ojciec zabierał mnie na mecze żużlowe od kiedy właściwie pamiętam. Stąd naturalnie przeszło to na mnie. Jak już zacząłem rozumieć co i jak klikać żeby zdjęcia jakoś wyglądały to skontaktowałem się z lokalnym klubem żużlowym czy była by możliwość porobić dla nich zdjęcia, bo czemu by nie. Dostałem pozytywną odpowiedź i przez sezon 2019 odnajdywałem się w nowej sytuacji. Miałem dużą nadzieję na rozwój w kolejnym sezonie, ale wszyscy wiemy 2020 rok zdecydowanie ograniczył moje możliwości. Duże ograniczenia spowodowały, że więcej zawodów musiałem obejrzeć z trybun zamiast zza wizjera. Oby 2021 był lepszy...