04/05/2022
Ostatni majówkowy wypad w góry był spełnieniem moich marzeń aby na żywo widzieć monumentalizm tego miejsca 😯
Zdjęcia ani trochę nie oddają widoków jakie pierwszy raz w życiu ujrzałem w Tatrach.
Planując wcześniej trasę i nie znając do końca szlaków musiałem w pewnym momencie zawrócić. Jedno z podejść, prawie w pionie było zbyt wymagające. Widać je na trzecim zdjęciu jako wąski przesmyk między skałami prowadzący na Przełęcz Świnicką. Nogi odmówiły posłuszeństwa w walce ze śniegiem po kolana ;) Śmieszne uczucie kiedy będąc tam wydaje Ci się, że coś jest na wyciagnięcie ręki a w rzeczywistości warto czasem odpuścić 😁
Przecież zawsze można przyjechać 2 raz po dostaniu przysłowiowego pstryczka w nos od gór i nie balansować na granicy zdrowia a jego utraty
Stay wild & free