25/02/2020
W imieniu opiekuna Klubu, a do niedawna także Sekcji, przekazujemy kilka słów pożegnania dla osób, które miały okazje w ubiegłych latach uczestniczyć w zajęciach Andrzeja Żaka:
Drogie Koleżanki i Koledzy,
Od początku roku akademickiego 2019/20 nie mogę już prowadzić zajęć Sekcji i w-f na Politechnice Wrocławskiej. Rozbiło się o to, że jako etatowy nauczyciel akademicki nie mogę zawierać dodatkowych umów, a biurokracja nie przewiduje, żeby naukowiec prowadził zajęcia w-f. Dzięki zaangażowaniu Sekcji udało się zdobyć środki na wynajęcie sali na własną rękę, ale po semestrze wolontariatu musieliśmy coś zmienić. Z tego powodu pragnę napisać kilka słów pożegnania do moich kolegów, studentów i absolwentów.
Od 2015 roku zastępowałem Kazia Buchmana w roli opiekuna Sekcji Wspinaczki Linowej. Jego idea szkolenia studentów w podstawach wspinaczki i technik linowych zawsze mnie inspirowała. Pewnie po trochu z tego powodu zostałem na uczelni. Cieszę się, że moi wychowankowie zdobywali Kartę Taternika Jaskiniowego i podejmowali własną, ambitną działalność. Z wielkim sentymentem wspominam też czas, w którym jako student działałem w Sekcji - nawiązane wtedy przyjaźnie trwają do dzisiaj.
Żałuję, że nie miałem możliwości lepiej pożegnać się z Sekcją, ale chciałbym z tego miejsca podziękować:
- Kaziowi Buchmanowi, za stworzenie miejsca do tworzenia przyjaźni i nabywania nowych umiejętności w atmosferze, która na zawsze zostanie w naszej pamięci;
- Ścianie Wspinaczkowej Zerwa, za możliwość organizacji zajęć linowych mimo notorycznych kolizji interesów ze wspinaczami i klientami ściany;
- przyjaciołom z Sekcji (których z obawy przed pominięciem kogoś nie wymienię z nazwiska), za dekadę wspólnej działalności, za godziny spędzone na ścianie i na wyjazdach, za możliwość wspólnego budowania udanego przedsięwzięcia, radzenia sobie z wieloma problemami, a nawet za nieliczne konflikty, z których wyszliśmy mądrzejsi o nowe doświadczenia;
- moim studentom, którzy trafiali na moje zajęcia z większą lub mniejszą świadomością tego, co ich czeka - kilka godzin nauczania podstaw technik linowych w luźnej atmosferze z różnorodnymi, sympatycznymi ludźmi z całej uczelni zawsze było dla mnie niesamowicie relaksującą odskocznią od typowych zajęć akademickich;
- Speleoclubowi Wrocław, Sekcji Grotołazów Wrocław i całemu wrocławskiemu środowisku, że mimo pierwszych obiekcji ciepło przyjęli kolejne grupy studentów, które dopiero nieśmiało zaczynają się orientować w działalności jaskiniowej;
- Studium Wychowania Fizycznego i Sportu PWr, za świetną atmosferę pracy i wielkie starania, żeby jednak kontynuować naszą współpracę;
- Politechnice Wrocławskiej, za to, że mimo całego biurokratycznego bezsensu nie sprawiła jeszcze, że Sekcja i Klub Speleologiczny musiałyby zwinąć działalność;
- Agnieszce Nieciąg, za to, że zgodziła się kontynuować dzieło Kazia.
Nie przedłużając - do zobaczenia. Mam nadzieję, że jeszcze nieraz spotkamy się na ściance, w górach i w jaskiniach!
Z taternickim pozdrowieniem
Andrzej Żak