28/08/2025
Film młodszych chłopaków:
„Sensei! zróbmy...” „Ej Sensei mam pomysł” „Sinsei, a może by tak...”
Kreatywne bestie!
Jak zrealizowalibyśmy choć małą część pomysłów, które mieli to wyszłaby nam z tego trylogia, po 3,5h każda część, z osobnymi wątkami pobocznymi, sagą rodziny i przyjaciół gracza 247(wiem że to nie ten numer, ale nie będę tego guglał) z popularnego serialu Netlfixa.
Akcja! @*^&@^*&@*&$%&^(@!!!
Ufff. Udało się. Poddali się moim sugestiom. Nagraliśmy. Podczas nagrywania wpadłem na pomysł żeby film był po koreańsku, tak jak oryginalny serial.
Ja nie mówię po koreańsku. A Ty?
Oni też nie.
Poradziliśmy sobie z tym w sposób, z którego jestem zadowolony i mam nadzieję że Wam też się spodoba. Micha mi się cieszyła jak montowałem 🙂
TEGO JUŻ NIKT NIE PRZECZYTA(NA BANK)
Realizacja filmów obozowych to chaos, szał, frustracja i kupa śmiechu.
Najpierw jest masa pomysłów i wyobrażeń na temat tego jaki filmik chcą zrealizować, później sprowadzanie ich na ziemię i zderzenie z ograniczeniami: moimi (bo nie umie!), sprzętowymi i (najważniejsze!) czasowymi(zazwyczaj mamy ok 2,5h na wymyślenie scenariusza i realizację wszystkich scen).
Po burzy mózgów i kilku sporach o to jaki kształt ma przybrać nasze wspólne, przyszłe „dzięło”przystępujemy do nagrań, których realizacja, na początku jeszcze daje radość obozowym aktorom, ale w miarę upływu czasu nuży całą ekipę filmową(no bo jak koleżanka czy kolega teraz występują przed kamerą to ja czekam i się nudzę czekając na swoją kolej. I wszystko się dłuuuuuuży. (Jeśli to przeczytałeś/łaś napisz „kozak” w komentarzu) I ten typ co nagrywa, już wyraźnie sfrustrowany, krzyczy: Cichooo! Nagrywamy! etc. NUDA i PSYCHOZA!Zrozumiałe c’nie?)
Za każdym razem przed rozpoczęciem nagrywania proszę dzieciaki o zaufanie i o maksymalne wyluzowanie gumy, bo jak się wyluzują, poczują flow i dadzą z siebie wszystko, to za kilka lat, oglądając nasz filmik z obozu będą zadowoleni z efektów swojej pracy i przypomną sobie tą radość, która towarzyszyła im podczas obozu!