18/07/2026
🚫🐴 Dzisiaj na szlaku do Morskiego Oka NIE KURSUJĄ fasiągi!
Jeśli planowaliście dzisiaj (18 lipca) wycieczkę nad Morskie Oko i zamierzaliście skorzystać z podwózki tradycyjnym wozem konnym, mamy dla Was ważną informację – na Palenicy Białczańskiej nie zastaniecie ani jednego zaprzęgu.
Wozacy postanowili przechytrzyć zapowiadany na dzisiaj protest organizacji pro-zwierzęcych i po prostu nie stawili się do pracy. Na miejscu startowym zostawili tylko jeden, pusty fasiąg z przygotowanym wcześniej banerem:
„Dziś nie kursujemy. Nie z obawy przed protestem. Ale dla bezpieczeństwa turystów, spokoju naszych koni i uniknięcia niepotrzebnej, wyreżyserowanej eskalacji emocji.”
Dlaczego organizacje pro-zwierzęce protestują?
Na miejscu pojawiły się m.in. aktywistki z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt (DIOZ) oraz ruchu „Dla Zwierząt”. Oto główne powody i postulaty ich dzisiejszej pikiety:
❗️Żądanie całkowitej likwidacji transportu: Działacze domagają się bezwzględnego i stuprocentowego zakazu pracy koni na tej trasie – nie zgadzają się na żadne kompromisy czy skracanie dystansu.
❗️Odrzucenie oficjalnych badań weterynaryjnych: Aktywiści wprost deklarują, że nie interesują ich wyniki corocznych badań (w których w lipcu 2026 roku dopuszczono do pracy aż 280 z 283 koni).
❗️Dymisja dyrektora TPN i minister klimatu i środowiska: Protestujący domagają się dymisji ministry klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski (za stwierdzenie, że konie to element krajobrazu kulturowego) oraz dyrektora TPN Szymona Ziobrowskiego (za nazwanie koni „atrakcją turystyczną” zamiast „środkiem transportu”).
Na Palenicy jest obecnie niespokojnie, a tłum zdezorientowanych i często oburzonych turystów (którzy liczyli na transport) zabezpiecza aż 11 radiowozów policji. Jeśli ruszacie w stronę Morskiego Oka, nastawcie się dzisiaj wyłącznie na marsz o własnych siłach! 🥾🏔️
Jutro (19 lipca) transport konny ma wrócić na drogę do Morskiego Oka.