29/03/2022
Tym razem sesja w plenerze, przedstawiam wam Min, ta kolorowa osóbka o artystycznej duszy pochodzi z południowych Chin, a do Zakopanego sprowadziła ją przyroda, którą uwiecznia na swoich obrazach. Podzieliła się ze mną pięknymi historiami z podróży, a także opowiedziała o życiu, miejscu, w którym się wychowywała i z którego pochodzi. Spotkałam ją w górach, siedziała na pniu i malowała obraz, zwróciłam na nią uwagę, bo była bez czapki, szalika, rękawiczek, miała rozpiętą wiosenną kurtkę, a wokół tańczył śnieg przy minusowej temperaturze.
Min mieszkała przez 4 lata w Rzymie. Włada biegle kilkoma językami i samodzielnie podróżuje po świecie.
To była ogromna przyjemność fotografować tak naturalną, radosną osobę. Powiedziała mi, że to jej pierwsza taka sesja zdjęciowa, a ja miałam wrażenie jakby z aparatem lubiła się od zawsze.
Góry to dobre miejsce na sesje zdjęciową choć zimową pora nie łatwo utrzymać długo aparat w dłoniach. Na naszych zdjęciach dość słonecznie, jednak mroźny wiatr pośpieszał nas w działaniu. Wyszło co wyszło, doświadczenie bezcenne, bo dotyczy historii i spotkania z drugim człowiekiem.