16/04/2026
Jest taki magiczny moment podczas fotografowania koni, gdy ich wzrok spotyka się z moim. To moment wyjątkowy, bo w przeciwieństwie do fotografowania dzikich zwierząt w lesie, koń mnie widzi, patrzy na mnie i nasze spojrzenia spotykają się w pierwszej kolejności nie przez obiektyw. Dzika zwierzyna najczęściej nawet nie wie o mojej obecności. Koń przeciwnie. Z reguły zostaje, patrzy, świdruje wzrokiem z ciekawością.
Dzidzia – moja pierwsza modelka. Są takie zdjęcia, których się nie zapomina, i zdjęcia Dzidzi właśnie do nich należą. Pamiętam, że tego dnia po raz pierwszy przyjechałam do stajni z aparatem i chyba nie mogłam wymarzyć sobie lepszej modelki :)
Odpoczywaj koniku. Fotografowanie Ciebie było czystą przyjemnością, a Twoich spokojnych oczu i tego wyjątkowego pozowania nie zapomnę nigdy ;)
Dzidzia 2000–2026.🖤